Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin
Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin

Niewyjaśnione zaginięcia to tematy, które od zawsze wzbudzały u mnie szczególne emocje. Takie sprawy wydają mi się najbardziej intrygujące.  I to właśnie takiego zdarzenia będzie dotyczyć dzisiejszy odcinek Kryminatorium. Sprawa zaginionej 27 lat temu kobiety chodziła mi po głowie od długiego czasu.

W realizacji podcastu na temat tej sprawy pomógł mi siostrzeniec zaginionej kobiety oraz jej siostra. Opowiedzieli mi o okolicznościach zdarzeniach oraz o tym z jakim trudem musieli się zmagać po zaginięciu Iwony.

 

Gdy zaginęła Iwona nie było mnie na świecie. Urodziłem się 4 lata później. O fragmencie naszej historii dowiedziałem się gdy byłem w podstawówce. Zawsze miałem wrażenie nadmiernej opiekuńczości. Teraz wiem dlaczego. Co trochę mnie denerwowało, teraz już wiem dlaczego. Zależy ni na rozwiązaniu, chcemy poznać prawdę. A może potwierdzenie hipotez. Uważam, że jest sens to wyjaśnić, aby w końcu osoba odpowiedzialna, która bardzo dobrze wie co zrobiły poniosły karę, jaką powinni ponieść lata temu. Temat związany z zaginięciem Iwony pojawia się w naszych rozmowach odkąd tylko pamiętam. W moich oczach dziadkowie do dziś nie pogodzili się, zwłaszcza babcia, mają nadzieję, że w końcu zadzwoni.

 

Łódzka stacja Tele24, w której zaczęła pracę Iwona obecnie już nie istnieje. Skończyła nadawanie dwa lata po zaginięciu kobiety. Ale bez wątpienia mógł to być świetny start dla ambitnej dziennikarki. Kto wie jak potoczyłaby się kariera Iwony, gdy nagle nie zapadła się pod ziemię.

Zarówno policja jak i organizacje, zajmujące się poszukiwaniem osób zaginionych bardzo często podkreślają jak ważne jest szybkie zgłoszenie sprawy na policję. Przez zagraniczne filmy w Polsce utrwaliło się przekonanie, że zaginięcie można zgłosić dopiero po upływie 24 godzin. To kompletna bzdura i jeden z największych mitów. Jeżeli jest jakiekolwiek przypuszczenie, że mogło stać się coś złego, należy działać. Jeżeli osoba nagle przestaje kontaktować się z rodziną i bliskimi, a wcześniej było to do niej niepodobne, jest to powód do obaw. Może gdyby zaginięcie Iwony zgłoszono na policję od razu sprawa wyglądałaby zupełnie inaczej.

Więcej szczegółów o sprawie w Kryminatorium #29.

Słuchaj podcastów na: