Sprawa Patryka Palczyńskiego

Samobójstwo Patryka Palczyńskiego

W Czerwcu 2010 roku w Gdańsku, wyłowiono z morza zwłoki młodego chłopaka. Jak się później okazało, był to Patryk Palczyński – ambitny żeglarz z Gdyni. Jego ręce były związane, a do tułowia umocowane były dwie chodnikowe płyty. Na pierwszy rzut oka wszystko wskazuje na to, że został zamordowany. Jednak według prokuratury, śmierć chłopaka była wynikiem samobójstwa.

Patryk Palczyński – żeglarz od najmłodszych lat 

żeglarstwo
Patryk przed śmiercią odwiedził wiele krajów

Patryk Palczyński pochodził z prawdziwie żeglarskiej rodziny. Już od najmłodszych lat jego największą pasją było żeglarstwo. Po zakończeniu szkoły średniej, rozpoczął studia w szkole morskiej, jednak po dwóch semestrach okazało się, że nie zostanie tam utworzona interesująca go specjalizacja więc zrezygnował z dalszego kształcenia na wybranej rok wcześniej uczelni.

Mimo porzuconych studiów, Patryk zaczął pływać zawodowo. Wśród wielu żeglarskich wypraw odwiedził nawet Karaiby. Jednak ostatnie miesiące przed tragicznym wydarzeniem spędził w rodzinnym domu, tam szukał możliwości podjęcia nowych żeglarskich wyzwań.

 

Ostatni rejs

W czerwcu 2010 roku, Patryk Palczyński wyruszył w ostatni rejs. Nie chciał zdradzić rodzinie w jaki zakątek świata wybiera się tym razem. Matka odprowadziła chłopaka na dworzec, a chwilę później otrzymała od niego smsa z informacją, że za chwilę wyłączy telefon tak jak miał to w zwyczaju przed przekroczeniem granicy.

Patryk Palczyński żeglarz
Żeglarstwo było największą pasją Patryka

Śmierć żeglarza

Miesiąc później w okolicach gdańskiego portu, odnalezione zostały zwłoki chłopaka. Takiej zbrodni w trójmieście dawno nie było. Wśród mieszkańców miasta pojawiały się najróżniejsze spekulacje. Nieoficjalnych teorii było wiele, nikt jednak nawet nie śmiał przypuszczać, że śmierć w takim stylu mogła być aktem samobójczym. Patryk Palczyński miał związane ręce z tyłu, a jego ciało obciążone było płytami chodnikowymi.

Prokuratura Gdańsk-Oliwa po kilkunastu miesiącach śledztwa ustaliła, że śmierć była wynikiem samobójstwa.

Matka chłopaka w audycji dla Radia Gdańsk opowiadała o błędach i zaniedbaniach podczas prowadzonego śledztwa. Najważniejszym z nich było przecięcie węzłów bez jakichkolwiek oględzin.

Według prokuratury, chłopak popełnił samobójstwo na gdyńskim nabrzeżu. Prąd morski miał znieść obciążone 23-kilogramowymi płytami ciało w okolice położonego 14 km dalej portu gdańskiego.

Zachowanie przed śmiercią 

Patryk Palczyński żeglarz
Zdaniem Prokuratury zachowanie Patryka przed śmiercią wskazywało na jego plany samobójcze

Dzień w którym zaginął Patryk, to otwierająca długi weekend czerwca środa. W tamtym czasie na gdyńskim skwerze Kościuszki, na którym miało dojść do samobójstwa, przebywała spora liczba osób. Są tam przecież tętniące życiem kluby i puby. Widok chłopaka przywiązującego do siebie ponad 20-kilogramowe płyty chodnikowe na pewno wzbudziłby czyjąś podejrzliwość. Jednak nie odnaleziono żadnych świadków mogących potwierdzić, iż takie zdarzenie rzeczywiście miało miejsce.

Prokuratura zapewnia, że do podjęcia decyzji o samobójstwie przyczynił się szereg zachowań chłopaka przed śmiercią. Jednak trzeba przyznać, że są to dosyć kontrowersyjne założenia.

Chłopak przez podróżą ściął włosy (podobno tak właśnie postępują często samobójcy), wziął ze sobą małą liczbę rzeczy oraz nie zabrał ze sobą aparatu fotograficznego.

Oddał przyjacielowi niewielki dług, jakby rozliczał pewien etap w życiu, usunął wszystkie maile ze swojego komputera.

W momencie znalezienia zwłok chłopak miał na sobie ubiór, w jakim był wcześniej na pogrzebie dziadka. Miała to być podobno symboliczna decyzja. Jednak nie chodzi tutaj o wystawny garnitur, a o spodnie dżinsowe i czarną kurtkę. Czyli ubiór, jaki większość z nas nosi na co dzień.

Nikt nie chciał uwierzyć w samobójstwo 

Patryk Palczyński żeglarz
Znajomi chłopaka są zgodni: Patryk nie miał powodu, aby odebrać sobie życie

Na linie, którą skrępowane były ręce chłopaka odnaleziono ślady DNA dwóch niezidentyfikowanych mężczyzn, nie było tam jednak śladów domniemanego samobójcy…. Z relacji przesłuchiwanych znajomych chłopaka wynika, że była to osoba otwarta na ludzi, nieustannie planująca swoją przyszłość. Patryk nie miał żadnego powodu, który mógłby go skłonić do odebrania sobie życia.

 

Teoria o samobójstwie jest możliwa, jednak wydaje się być mało prawdopodobna. Po decyzji prokuratury posypały się szerokie komentarze mówiące o irracjonalności oficjalnego orzeczenia.

Prokuratorzy twierdzą, że wielokrotnie dyskutowali o różnych aspektach tej sprawy. Sprawdzali praktycznie każdy wątek, co do którego były jakiekolwiek wątpliwości.  Doskonale też wiedzą, co wypisują o kontrowersyjnej decyzji internauci. Jednak na pytanie, czy mają absolutną pewność, że młody mężczyzna popełnił samobójstwo, odpowiadają głuchym milczeniem.

2 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here