Rodzina Bogdańskich znika bez śladu

Bogdańscy Starowa Góra

W Starowej Górze w 2003 roku, pięcioosobowa rodzina Bogdańskich przepadła jak kamień w wodę. Zaginięcie rodziny Bogdańskich to jedna z najbardziej tajemniczych polskich spraw, która wciąż nie została wyjaśniona.

Przez lata pojawiło się wiele hipotez. Mówiło się o tym, że rodzina Bogdańskich została zamordowana, porwana, lub doszło do samobójstwa.  Jak dotąd żadna z tych hipotez nie została potwierdzona, ale jedna z nich wydaje się być najbardziej prawdopodobna.

Rodzina Bogdańskich miała problemy finansowe 

Policja zgodnie twierdzi, że takiej sprawy w powojennej historii Polski jeszcze nie było. Bogdańscy  nie wyróżniali się niczym szczególnym. Wyglądali na szczęśliwą i kochającą się rodzinę. Żadnych problemów z policją, ani sąsiadami. U nikogo nie wzbudzali żadnych podejrzeń.

Rodzina Bogdańskich
Krzysztof Bogdański próbował ratować sytuację finansową rodziny

Głowa rodziny – Krzysztof wraz z żoną prowadził firmę komputerową. Mężczyzna ten był ambitny i miał łeb na karku. Początkowo ich biznes kręcił się dobrze i przynosił spore zyski. Jednak z czasem wszystko zaczęło się zmieniać. Polski rynek zaczął zalewać tani sprzęt komputerowy sprowadzany z Chin. Niewielka rodzinna firma nie była wstanie wygrać z konkurencją.

Jak możemy przeczytać na stronie Dziennika Łódzkiego,  sytuacja finansowa  rodziny pogarszała się z każdym miesiącem. Bogdańscy jednak nie potrafili lub nie chcieli dostosować się do nowej sytuacji. Cały czas żyli na wysokim poziomie, tak jak gdyby nic się nie zmieniło. Zaciągali kolejne kredyty wierząc, że z czasem wszytko się unormuje. Krzysztof próbował w jakikolwiek sposób ratować sytuację i wyjść z kryzysu. Sprzedawał pirackie gry i oprogramowanie na łódzkich straganach, a także grał na giełdzie. Niestety niewiele to zmieniło. Bogdańscy zaczęli zadłużać się nie tylko w bankach, ale także wśród rodziny i znajomych. W końcu popadli w tak wielkie długi, że ich spłata była praktycznie niemożliwa. Zadłużenia rosły, a wierzyciele coraz bardziej domagali się zwrotu pożyczonych pieniędzy.

Zniknęli bez śladu 

Zaginięcie Bogdańskich na policję zgłoszono 8 maja 2003 roku. W ich domu nie znaleziono żadnych śladów, które mogłyby wskazywać na to, co się z nimi stało. We wnętrzu budynku wszystko wyglądało tak, jakby wyszli na chwilę i zaraz mieli tam wrócić. Kosmetyki, odzież, a nawet szczoteczki do zębów były na swoich miejscach. W jednym z pokojów została podłączona do prądu ładowarka, a w pokoju babci zostały jej lekarstwa. Nawet lodówka w tym domu była pełna. Nic nie wskazywało na to, że domownicy już nigdy tam nie wrócą.

Rodzina Bogdańskich
Dom rodziny Bogdańskich stoi pusty od kilkunastu lat | Dziennik Łódzki Plus

Wygląda na to, że Bogdańscy “znikali stopniowo”. Kilka tygodni przed  zaginięciem, Krzysztof spotkał na terenie posesji swojego teścia. Powiedział wtedy, że jego żona oraz dzieci wyjechali do Wrocławia. Bożena miała tam uczestniczyć w specjalnym kursie, który miał pomóc  w rozkręceniu nowego biznesu. Tym razem chodziło o biuro turystyczne. Korzystając z okazji odwiedzenia miasta, dzieciaki miały również zwiedzić piękny Wrocław.

Później Krzysztof rozmawiał jeszcze przez telefon ze swoją szwagierką, której powiedział, że zbliżające się święta Wielkanocne spędzą u znajomych w Niemczech. Jednak w Wielki Piątek Bogdański znowu pojawił się w domu. Tym razem zamienił kilka zdań z sąsiadką. Jej też powiedział, że żona z dziećmi są we Wrocławiu, a jego matka miała przebywać u znajomych poza Łodzią.

Święta Wielkanocne minęły, a Bogdańscy do Starowej Góry nie wrócili. Nie było też z nimi żadnego kontaktu i to wzbudziło duży niepokój. Od razu założono najczarniejszy scenariusz. Policja przeszukała dom pod kątem śladów zbrodni, przekopano również teren posesji. Jednak niczego podejrzanego nie znaleziono.

Co mogło się stać? 

Pod uwagę było również brane samobójstwo, jednak jest to mało prawdopodobne. Na przestrzeni lat nikt nie odnalazł przecież ciała żadnego z członków tej rodziny. Inną hipotezą było zabójstwo lub porwanie. Bogdańscy byli zadłużeni u wielu osób. Podejrzewano, że może któryś z wierzycieli stracił cierpliwość i dokonał brutalnej zemsty. Analizowano również teorię mówiącą o tym, że rodzina Bogdańskich wstąpiła do sekty, która miałaby przyczynić się do ich zniknięcia. Mówiło się również o tym, że to Krzysztof zabił swoją żonę i dzieci, ukrył ich ciała, a następnie uciekł z kraju. Jednak wszystkie te tropy szybko zostały porzucone.

zaginięcie rodziny bogdańskich
Członkowie rodziny Bogdańskich wciąż są poszukiwani przez policję

Raczej nie trzeba być policyjnym śledczym, aby dojść do wniosku, że najbardziej prawdopodobną hipotezą jest ucieczka. Wszystko wskazuje na to, że Bogdańscy w innym miejscu rozpoczęli nowe życie . Niedługo po zaginięciu okazało się, że kilka polskich banków jest bardzo zainteresowanych odnalezieniem Krzysztofa Bogdańskiego, a także jego żony oraz matki.

Zaciągnęli oni kredyty w kilku różnych placówkach pod zastaw jednej i tej samej nieruchomości. Oczywiście takie działanie było niezgodne z prawem. Na tej podstawie za Krzysztofem, Bożeną i Danutą Bogdańskimi wysłano listy gończe.

Najbardziej prawdopodobna wersja

Zaplanowana ucieczka jest zatem najbardziej prawdopodobną hipoteza. Mimo wszystko, ukrycie 5-osobowej rodziny w dzisiejszych czasach nie jest prostym zadaniem. Wiemy, że Krzysztof przed zniknięciem wypytywał znajomych czy wiedzą gdzie można kupić fałszywe dokumenty. Nie wiemy czy udało mu się załatwić nielegalne paszporty, ale jest to całkiem możliwe. W przeciwnym wypadku przez te wszystkie lata, policja trafiłaby na ich ślad.

Bogdańscy Starowa Góra
Progresja wiekowa Małgorzaty Bogdańskiej

Bogdańscy na pewno do tej ucieczki musieli się solidnie przygotować. Na swoich kartach kredytowych weszli na maksymalny debet. Niektóre źródła podają, że ich łączne zadłużenie dochodziło nawet do miliona złotych. Jeżeli chociaż część z tych pieniędzy odłożyli na wyjazd, to taka kasa mogła im pozwolić na rozpoczęcie nowego, lepszego życia na drugim końcu świata.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here