Wampir z Bytowa – najbardziej tajemniczy morderca w historii Polski. Przyznał się do 67 popełnionych zbrodni. Oskarżono go o dokonanie 17 zabójstw, ale udowodniono mu zabicie tylko jednej kobiety.  W przypadku wielu zbrodni  opowiadał o szczegółach, które mógł znać tylko prawdziwy sprawca.

Śmierdząca fajtłapa

Wampir z Bytowa wyglądał jak jedno wielkie chodzące nieszczęście. Już na pierwszy rzut oka sprawia wrażenie sieroty. Przetłuszczone włosy, niechlujne ciuchy błyszczące od brudu. Wiecznie przygarbiony. Poruszał się charakterystycznym kaczym chodem. Chłopak z lekkim upośledzeniem od dziecka był lokalnym pośmiewiskiem.

Wygląd Wampira nie budził zagrożenia i to było jego największym atutem. Dzięki temu najprawdopodobniej mordował bezkarnie przez wiele lat.

Wzbudzał litość, obrzydzenie, a czasami śmiech. Nikomu nie przeszło nawet przez myśl, że ktoś taki może być  mordercą zarówno kobiet, mężczyzn jak i dzieci.

Leszek Pękalski fragmenty wizji lokalnej 5.5.1993 „Wampir z Bytowa_.
Leszek podczas policyjnych przesłuchań przyznał się do kilkudziesięciu zbrodni

Leszek budził odrazę.  Źle wyglądał i potwornie śmierdział – nie lubił się myć. Od takich jak on ludzie odsuwają się na ulicy lub w tramwaju. Nikt nie zwracał na niego uwagi, a w szczególności nie były nim zainteresowane kobiety.

Lesio musi mieć żonę!

Każda osoba, która znała Leszka przyznaje, że miał na tym punkcie obsesję. Pękalski nieustannie szukał kobiety, z którą mógłby stanąć przed ołtarzem.

Przed zabójstwem 17-letniej Sylwii, Wampir z Bytowa pytał ofiarę, czy ta zostanie jego żoną. Dziewczyna uznała to za żart, a to rozwścieczyło Leszka, z którego przecież nie można się śmiać i nie można mu odmówić.

Swego czasu w sprawie szukania żony nachodził nawet miejscowego księdza. Potrafił podejść do kompletnie obcej kobiety stojącej na przystanku i zaproponować ślub.

Wampir z Bytowa
Znalezienie małżonki było największym marzeniem mordercy / player.pl

 

Wampir z Bytowa był tak zdesperowany, że próbował znaleźć żonę w ośrodku dla upośledzonych dzieci. Zdobył nawet adres do dziewczynki z wodogłowiem i pisał do niej listy. Jeździł do jej ojca prosząc o rękę córki. Jednak rodzina w końcu wyrzuciła go za drzwi.

morderca Osieki

Bardzo często pisał również listy do różnych biur matrymonialnych. Jednak będący na rencie upośledzony chłopak, w dodatku bez wykształcenia i pieniędzy, nie był dobrym kandydatem na wymarzonego partnera.

Erotoman

Wampir z Bytowa odczuwał ogromny popęd seksualny, nad którym nie był w stanie zapanować. Podniecały go wszystkie kobiety. I stare i młode. A w nagłych sytuacjach mógł zadowolić się nawet mężczyzną lub dzieckiem. Wiek, uroda, waga, wzrost? To nie miało żadnego znaczenia. Liczył się tylko seks.

Leszek po zatrzymaniu, już przebywając w areszcie zrozumiał, że jego sprawą interesują się media. W zamian za udzielenie wywiadów, zaczął żądać od dziennikarzy zapłaty w formie towarów. Wśród licznych produktów takich jak żywność lub odzież, nie mogło zabraknąć również gazet erotycznych. Podczas wizyty jednej z ekip telewizyjnych, Leszek oglądał  zdjęcia nagich kobiet w otrzymanej chwilę wcześniej gazecie. Jednocześnie drugą ręką masował krocze. Nie przeszkadzała mu obecność dziennikarza, operatora i dźwiękowca. To było silniejszego od niego. Nie był w stanie tego kontrolować.

 

Leszek Pękalski zaczepia kobietę
Leszek zaczepiał nieznajome kobiety w różnych polskich miastach

Wieczny głód

Przed dokonaniem zbrodni, Wampir z Bytowa musiał być najedzony. A to nie było prostym zadaniem. Wiecznie było mu mało. Był w stanie zjeść kilka porcji obiadowych na raz. Po jego zatrzymaniu prowadzący sprawę śledczy wiedzieli, że dobre jedzenie jest najlepszym sposobem, aby Leszek zaczął o wszystkim mówić. W relacjach wielu osób, które znały Leszka, pojawia się wątek jego niespotykanego głodu i obżarstwa. Jako dziecko przebywając w ośrodku opiekuńczo-wychowawczym, brał za chłopców dyżury w kuchni, lub sprzątał toalety. W zamian za to dostawał podwójną kolację.

Leszek Pękalski

O jego niespotykanym głodzie wiedzieli również klawisze podczas odbywanej kary więzienia. Leszek otrzymywał większe porcje, a jeżeli coś zostało na koniec dnia,  to również trafiało do Pękalskiego.

Dmuchana lalka

Zanim Leszek zaczął zabijać miał plan, aby rozładować swój popęd seksualny w inny sposób. W jednej z gazet trafił na ofertę dmuchanych lalek. Ten produkt bardzo go zainteresował. Ze swojej renty zaczął odkładać pieniądze. O pomoc w zakupie poprosił swojego szwagra.

Leszek Pękalski wizja lalka
Wampir opisał wiele zbrodni bardzo szczegółowo

Z akt sprawy, zeznanie szwagra Pękalskiego:
„To jest prawdą, że Leszek Pękalski dał mi 600 zł na lalkę z sex shopu, ale zabrakło mnie i żonie na życie i pożyczyliśmy sobie te pieniądze. Teraz trochę żałuję, że mu tej lalki nie kupiłem”. / Bestia. Studium zła – Magda Omilianowicz

1 KOMENTARZ

  1. Tak paradoksalnie to żal mi człowieka. Jego przykład pokazuje jakie mogą być skutki zaniedbań w dzieciństwie.
    Gdyby otrzymał pomoc nie zginęłoby tylu niewinnych ludzi. Przykre.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here