ciało owinięte w dywan

Ten wieczór miał być dla niej relaksem i szansą na poznanie nowego interesującego mężczyzny. Niestety randka doprowadziła do zaginięcia kobiety. Zwłok do dziś nie udało się odnaleźć. Kluczowym dowodem w tej sprawie były mikro włókna z dywanu, w który prawdopodobnie owinięte zostały zwłoki.

 

Znajomi Jeanine Harms zaczynają się niepokoić. Nie mogą skontaktować się z kobietą od kilku dni. 42-latka po weekendzie nie pojawiła się  w pracy. Nie odbiera telefonów, nie otwiera drzwi. Jednak przed jej domem stoi samochód. Wygląda na to, że Jeaninie nigdzie nie wyjechała. Sprawa jest podejrzana. Ostatni raz kontaktowała się z bliskimi 27 lipca 2001 roku, wybierała się wówczas na randkę z tajemniczym mężczyzną. Zawiadomiona zostaje policja.

Przeszukanie domu  

Funkcjonariusz po wejściu do domu Jeaninie nie trafia na nic niepokojącego. Kobiety oczywiście nie ma w środku, ale na pierwszy rzut oka wnętrze domu wygląda normalnie. Żadnych śladów krwi, bałaganu, ani innych znaków świadczących o przestępstwie.

Jeanine Harms
Mieszkanie zaginionej było dokładnie wyczyszczone | fot. CBS Reality

Jednak przyjaciółki Jeanine Harms zwracają uwagę, że brakuje kilku rzeczy. Chodzi o narzutę na łóżko, poduszkę oraz niewielki dywanik, który jak się później okaże, będzie ważnym dowodem w śledztwie. Co ciekawe, nie zginęły żadne drogocenne przedmioty, więc nie ma mowy o włamaniu rabunkowym.

Wszyscy mają nadzieję, że zaginiona kobieta postanowiła wyjechać na kilka dni i zapomnieć o wszystkich problemach. Jednak z każdą godziną jej nieobecności, ta hipoteza wydaje się być coraz mniej prawdopodobna. Policja rozpoczyna śledztwo w sprawie zaginięcia Jeanine Harms.

Śledztwo

Zaginięcie kobiety plakat
Zaginięcie Jeanine wzbudziło spore zainteresowanie wśród okolicznych mieszkańców | fot. CBS Reality

Technicy przy pomocy specjalistycznego sprzętu próbowali znaleźć jakiekolwiek ślady w jej domu. Nic konkretnego nie znaleziono, jednak paradoksalnie brak śladów, okazał się tym najważniejszym. Mieszkanie było zbyt czyste. Nawet na przedmiotach, które Jeanine Harms używała regularnie, nie znaleziono żadnych odcisków palców. Ktoś próbował zatrzeć wszelkie ślady. A to pozwalało przypuszczać, że zniknięcie przedmiotów z domu również mogło mieć z tym związek.

 

 

Ostatni wieczór

Śledczy docierają do mężczyzny, z którym 42-latka spędzała swój ostatni wieczór przed zaginięciem. To Alex Wilson, jednak podczas rozmowy z policjantami zachowuje się dziwnie. Potwierdza, że spotkał się  z zaginioną, ale randka nie była udana i do nowo poznanej kobiety odnosi się sceptycznie. Według jego wersji zdarzeń Jeanine Harms wróciła do swojego domu z innym mężczyzną, którego tego wieczora poznała w barze.

Facet, o którym mowa jeździł zielonym Jeepem Cherokee i to on stał się głównym podejrzanym. Tymczasem poszukiwania kobiety nabierają coraz większego rozgłosu. Mieszkańcy malutkiego i jak dotąd spokojnego kalifornijskiego miasteczka Los Gatos oraz znajomi Jeanine Harms rozwieszają plakaty z jej wizerunkiem. Zaginięciem zaczynają interesować się media.

Kierowca Jeepa

Technicy policyjni znajdują w samochodzie kobiety stojącym przed jej domem odciski palców nienależące do właścicielki pojazdu. Ślady zostawił po sobie Maurice Nasmeh, 37-letni architekt, który jeździ zielonym Jeepem Cherokee.

 śmierć Jeanine Harms
Policjanci dotarli do mężczyzn, z którymi zaginiona spędzała ostatni wieczór przed zaginięciem | fot. CBS Reality

Mężczyzna potwierdza, że był u zaginionej kobiety w domu. Pili alkohol, grali na gitarze, rozmawiali. Maurice Nasmeh zeznaje, że po jakimś czasie Jeanine Harms zasypia na sofie, a on grzecznie wychodzi i wraca do swojego domu.

Sprawa zaczyna się coraz bardziej komplikować.  Nie ma ciała, nie ma narzędzia zbrodni, a przypuszczalne miejsce zabójstwa jest czyste. Śledczy mają jednak dwóch podejrzanych.  Któryś z nich ma związek z zaginięciem i nie mówi policjantom całej prawdy. Funkcjonariusze z kalifornijskiego miasteczka muszą znaleźć dowody obciążające któregoś z nich.

Ślady w pojazdach 

W przypadku zabójstw w zdecydowanej większości za zbrodnię odpowiada osoba z najbliższego otoczenia. Najczęściej jest to mąż lub były partner. Sprawdzono ten trop. Jednak zarówno były mąż kobiety, jak i jej byli partnerzy mieli na wieczór zaginięcia solidne alibi. Można było ich zatem wykreślić z listy podejrzanych i skupić się na dwóch mężczyznach, z którymi 42-latka widziała się w barze w noc swojego zniknięcia.

W bagażniku Alexa Wilsona policja znajduje szpadel, a także tajemniczą mapę. Pojawił się nowy trop. Detektywi mają nadzieję, że jest to mapa do ukrytego ciała kobiety. Rozpoczęto poszukiwania na tym obszarze, jednak teren był rozległy. Zwłok nie udało się odnaleźć.

Strefa zbrodni CBS Reality
Tajemnicza mapa nie wniosła nic nowego do śledztwa | fot. CBS Reality

Pojazd drugiego z podejrzanych – zielony Jeep Cherokee był zastanawiająco czysty w środku. Podobnie jak wnętrze domu zaginionej kobiety. Jednak podczas przeszukań we wnętrzu samochodu  znaleziono dowód, który okazał się bardzo ważny. Cieniutkie włókna z dywanu.

Dywan to kluczowy dowód w sprawie zaginięcia Jeanine Harms

Takie same włókna odnaleziono w odkurzaczu w domu zaginionej Jeanine Harms. Włókna pochodziły z dywanu, który zniknął z domu kobiety wraz z poduszką i narzutą na łóżko.

Był to więc dowód nie tylko na to, że właściciel przeszukanego pojazdu był w domu Jeanine, ale również, że w swoim bagażniku przewoził dywan zaginionej. Dywan, w który mogło zostać owinięte ciało…

zwłoki w dywanie
Śledczy podejrzewali, że ciało zaginionej mogło zostać zawinięte w dywan

Zaginiony dywanik był najważniejszym dowodem. Śledczy mieli ogromne szczęście ponieważ udało się go odnaleźć. Ktoś wyrzucił go do kontenera na śmieci zaledwie kilometr od domu Jeanine Harms. Kobieta była fanką szydełkowania na kanwie. I to właśnie włókna powstałe w wyniku tej czynności znalezione zostały w bagażniku podejrzanego, w odkurzacz  zaginionej, jak i na jej szczęśliwie odnalezionym  dywaniku.

 

Podwójna śmierć

To wystarczyło, aby Maurice Nasmeh został aresztowany. Jednak sąd uznaje, że dowody są niewystarczające. Oskarżony idzie w zaparte. W trakcie procesu nie przyznaje się do winy, a ciała zaginionej wciąż nie udaje się odnaleźć. Nasmeh wychodzi na wolność, pomimo tego, że kalifornijscy śledczy nie mają wątpliwości, że to on jest mordercą.

Maurice Nasmeh w więzieniu
Maurice Nasmeh nie przyznał się do zabójstwa | fot. CBS Reality

Brat zaginionej kobiety nie może sobie z tym poradzić i sam decyduje się wymierzyć sprawiedliwość. Po wyjściu Maurice na wolność odnajduje go w barze, po czym oddaje w jego kierunku kilka śmiertelnych strzałów z broni palnej. Chwilę później brat zaginionej  odbiera sobie życie.

brat Jeanine Harms
Brat zaginionej wymierzył sprawiedliwość podejrzanemu | fot. CBS Reality

Ciała zaginionej kobiety do dziś nie udało się odnaleźć.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here