Cofamy się do początku lat 90-tych. A dokładniej do roku 1992. Był to trudny czas dla naszego kraju. Minęło zaledwie kilka lat od wielkich zmian ustrojowych, milicja zamieniała się w policję. Na komendach panował bałagan. Pewnie miało to również jakiś wpływ na to, że antybohater naszego odcinka napadł na kobiety tak wiele razy.
Właściwie nie wiadomo skąd wzięła się jego ksywa. Łomiarz… Czy sprawca rzeczywiście używał takiego narzędzia? Co do tego pewności nie ma. Powiem więcej, nie ma nawet śladów, które mogłyby wskazywać właśnie na łom. Bez wątpienia jednak Łomiarz posługiwał czymś metalowym, twardym i ciężkim. Pewnie tak jak to zwykle bywa, inicjatywa wyszła od kreatywnych dziennikarzy. Ktoś nazwał przestępcę w ten sposób, a potem ten pseudonim rozniósł się już na całą Polskę. Musicie jednak przyznać, że w porównaniu do wszelkich Wampirów, Rzeźników, Skorpionów ksywka „Łomiarz” wypada niezwykle oryginalnie.
Gdy przeglądałem stare gazety w poszukiwaniu informacji o napadach dokonanych przez zbrodniarza, natknąłem się także na inne ksywki.
Szaleniec z łomem, Śródmiejski morderca, Wampir z bramy.
W początkowych miesiącach wydaje mi się, że sprawca nawet częściej był nazywany przez dziennikarzy standardowo Wampirem. Pseudonim Łomiarz musiał przykleić się do niego dopiero po długim czasie, ale został z nami do dziś. Pod pseudonim sylwetka tego przestępcy funkcjonuje też w Wikipedii.

Na przestrzeni dwóch lat nieznany sprawca dokonał kilkudziesięciu napadów. Śmierć poniosło 5 kobiet. Terminy, w których dochodziło do poszczególnych ataków również są bardzo ciekawe. Policjanci podzieli nawet napady z 1993 roku na serie. Mamy serie majową, mamy serię czerwcową jak i wrześniową. Pomiędzy tymi miesiącami Łomiarz nie atakował. Jak myślicie jaki jest tego powód? Więcej szczegółów w podaście Kryminatorium!
Zatrzymanie
Słynny już wtedy na całą Warszawę i budzący grozę Łomiarz zostaje zatrzymany 6 września 1993 roku.
Został złapany właściwie na gorącym uczynku. Zaatakował na ulicy Puławskiej. To był już trzeci napad tego dnia. Ofiara wszczęła alarm. Pewien mężczyzna zauważył oddalającego się nieznajomego, który pod ręką trzymał damską torebkę. Zapamiętał go i zgłosił ten fakt na policję. Świadek wsiadł do radiowozu, aby na ulicach Warszawy odszukać bandytę. Wskazał konkretnego mężczyznę, którym potem okazał się Wampir z bramy lub jak kto woli Łomiarz.

Łomiarz jako mały chłopiec był przezywany od Krzywoustego. na jego twarzy widoczny był jakiś znaczący defekt. Według specjalisty, to mogło mieć wpływ na zbrodnie, których dokonał wiele lat później. Stras połączony z agresją w dziecięcych latach mógł być zalążkiem do późniejszych działań.

Pomimo tego, że przypisywano mu kilkadziesiąt ataków, które doprowadziły do śmierci 5 kobiet ostatecznie został skazany na 15 lat więzienia tylko za dwa napad. Łomiarz zakradał się do kobiet od tyłu, a po uderzenie te zazwyczaj traciły przytomność. Nie widziały sprawcy, a on nie zostawiał na miejscu zbrodni żadnych śladów.
Łomiarz 15 lat później
Łomiarz wychodzi na wolność we wrześniu 2008 roku. Wtedy kończy się jego odsiadka w zakładzie karnym w Łowiczu. W marcu kolejnego roku ponownie atakuj Tym razem w Piasecznie. Ofiara zostaje pobita i okradziona. Dzięki nagraniom z monitoringu i relacjom świadków szybko udaje się złapać sprawcę.

Wyrok zapada dopiero w 2011 roku. Henryk R. zostaje skazany na 7 lat więzienia. W związku z tym, że przez dwa lata przebywał w areszcie jego odsiadka ma się skończyć w 2016 roku. Pewnie domyślacie się już co zrobił po zakończeniu kary?
Łomiarz wychodzi z więzienia w 2016 roku
Niestety tym razem proces resocjalizacji Łomiarza ponownie nie przynosi pozytywnego efektu. Niespełna miesiąc po wyjściu atakuje starszą kobitę. Tym razem na miejsce zbrodni wybiera Łowicz. Nie używa już ciężkiego metalowego narzędzia. Podobnie jak w 2009 roku powala ofiarę na ziemię i bije, później wyrywa z rąk torebkę. Kobieta alarmuje o napadzie głośnym krzykiem. Łomirz ucieka w kierunku dworca i tam zostaje zatrzymany przez policję.

Kolejny proces sądowy i kolejny wyrok. Tym razem 10 lat. Łomiarz na wolność wyjdzie więc w 2026 roku. Czy tym razem po zakończeniu odsiadki zaatakuje po raz kolejny? A może za 7 lat gdy będzie zbliżać się data jego wyjścia sprawą zainteresują się media i to wpłynie na zmianę decyzji? Może ten recydywista trafi do specjalnego ośrodka? A może tym razem uda się proces resocjalizacji. Czy ktoś z Was w to jeszcze wierzy?






