preloder
Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin
Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin

Pomału zamykamy serię o zabójstwie Anny Kembrowskiej i Roberta Odżgi

Janusz Bartkiewicz podczas naszego spotkania, do którego doszło dokładnie w 22 rocznicę zbrodni, opowiedział o swoich najnowszych ustaleniach. Teraz już nie jako policjant, lecz dziennikarz śledczy dotarł do zupełnie nowych faktów.

Zdaniem pana Janusza osoby zamieszane w sprawę wyjechały w różne części Europy, a do Polski wróciły dopiero kilka lat później. Chodzi tutaj o mężczyzn, którzy w 1997 roku byli w wieku od 20 do 25 lat. Nie ma wątpliwości, że się znali. Policjant próbował dokładnie scharakteryzować poszczególne osoby. Jeden z tych mężczyzn określany jest przez Bartkiewicza jako „brutalny alfa”, który lubi się znęcać nad zwierzętami.

Rozwiązanie w pierwszym tomie akt

Kończąc poprzedni odcinek wspomnieliśmy, że zazwyczaj w nierozwiązanych śledztwach nazwisko sprawcy znajduje się w pierwszym tomie akt. Jeżeli przyjmiemy założenie, że hipoteza z brutalnym mężczyzną Alfa jest prawdziwa, to jego nazwisko znajduje się w dokumentach.

Jednak prawdopodobnie nie chodzi o niego, a o spokrewnioną z nim osobę, która nosi to samo nazwisko. Osoba ta była świadkiem w sprawie. 22 lata temu przekazała istotne informacje, które nakierowały policjantów na zupełnie nowy trop. Jak się później okazało, był on błędy.

Teraz, po wielu latach, emerytowany policjant zastanawia się, czy może było to celowe działanie, aby odsunąć podejrzenia od prawdziwego sprawcy, z którym ten świadek miał bliskie relacje…

Zdjęcia Narożnik Kembrowska Odżga
Często czytamy o ujęciu sprawcy znajdującym się w pierwszym tomie akt. Czy tutaj będzie podobnie?

Nadzieja umiera ostatnia

Janusz Bartkiewicz przez lata analizował tę sprawę na swoim blogu. Dzięki pomocy czytelników udało się nawet zweryfikować istotne informacje, wyłapując chociażby błąd w pierwszych dwóch cyfrach skradzionego aparatu fotograficznego. Jedna z czytelniczek bloga przedstawiła również inną, niezwykle ciekawą hipotezę zabójstwa, którą warto sprawdzić.

Pamiętacie z początku tej historii tajemniczego blondyna? Zastanawiam się, czy tę postać z hotelu Traper można w jakimś stopniu połączyć z trzema mężczyznami, o których Janusz Bartkiewicz mówił przedstawiając nowe ustalenia. Były policjant widział te osoby. Czy któryś z tych mężczyzn jest podobny do blondyna z portretu pamięciowego, który był widziany w obecności Anny i Roberta na dzień przed ich śmiercią?

Epilog

Kończymy serię o Górach Stołowych. Może dzięki tej opowieści niektórzy z Was, tak jak i ja, odwiedzą to przerażające miejsce w kolejne wakacje, by przejść się niebieskim szlakiem, usiąść obok owianego tajemnicą Narożnika i tam zapalić znicz ku pamięci zmarłych tam Anny i Roberta.

Może również i ja kiedyś jeszcze raz się tam wybiorę. Tym bardziej, że nie widziałem przecież Fortu Karola, o którym jest mowa w podcastach. Mam jednak nadzieję, że jeżeli kiedyś ponownie wejdę na niebieski szlak w Górach Stołowych, wówczas sprawa będzie już wyjaśniona. Wierzę, że pomimo upływu lat uda się zamknąć to śledztwo.

Jeżeli czujecie niedosyt tej historii odsyłam na stronę mojego rozmówcy: januszbartkiewicz.eu. Dostępnych jest tam 13 rozdziałów nadchodzącej książki. To właśnie z tego źródła głównie korzystałem realizując ten materiał.

Po więcej szczegółów odsyłam Was do #65 odcinka Kryminatorium!

Narożnik Kryminatorium
Do zobaczenia na niebieskim szlaku

Słuchaj podcastów na: