Dziewczyna z czarnym labradorem | #144 NIEWYJAŚNIONE ZBRODNIE

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin
Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin

Zaginięcie i śmierć 15-letniej Kirsty Bentley uznano za jedną z najbardziej tajemniczych spraw w historii Nowej Zelandii. Zaskakująco mała ilość dowodów kryminalistycznych, wielu podejrzanych oraz sprzeczne ze sobą teorie – to wszystko spowodowało, że nowozelandzcy detektywi od ponad 20 lat próbują rozwiązać tę zagadkę.

Opinia publiczna wciąż pamięta o tej zbrodni, a wielu ludzi uważa, że mordercy Kirsty należy szukać wśród osób jej najbliższych.

MIŁA DZIEWCZYNA

Kirsty była miłą, pogodną nastolatką. Wolne chwile dzieliła pomiędzy znajomych a swoją suczkę Abby. Każdego popołudnia zabierała ją na spacer w okolice pobliskiej rzeki. Tak też uczyniła w ostatnim dniu roku 1998. Gdy wyszła z domu, nic nie wskazywało na to, że już do niego nie wróci.

31 grudnia dom jako pierwszy opuścił John, brat Kirsty. Niedługo po nim do pracy wyjechała jej matka. Godzinę później wyszła także 15-latka, zostawiając w domu swojego psa oraz leżącego jeszcze w łóżku ojca. Dziewczyna udała się do biblioteki. Towarzyszyła jej najlepsza koleżanka. Obie zrobiły zakupy i zjadły obiad. Do domu wróciła około wpół do trzeciej. W środku zastała tylko brata, który natychmiast poinformował siostrę, że podczas nieobecności Kirsty zadzwonił Graeme, jej chłopak.

15-letnia Kirsty była miłą i pogodną nastolatką. Jej śmierć poruszyła całą Nową Zelandię. | fot. nzherald.co.nz

John wrócił do swojego pokoju. Gdy dwie godziny zszedł do kuchni, dom był pusty. Nigdzie nie było ani Kirsty, ani czarnego labradora. Natychmiast domyślił się, że dziewczyna zabrała Abby na spacer. Punktualność była jedną z zalet jego siostry, więc John wiedział doskonale, że wróci ona najpóźniej o 16:00.

Gdy nie wróciła John zaczął się niepokoić. Takie zachowanie nie było do niej podobne. Gdy o 17:15 do domu wróciła jego matka, syn przywitał ją krzykiem, że Kirsty zaginęła.

PIES, KTÓREGO NIE BYŁO

Zaniepokojona rodzina przeszukała wszystkie miejsca, do których nastolatka zwykle zabierała swojego psa. Nie natrafiono jednak na żadną wskazówkę, która mogłaby dać odpowiedź na pytanie: gdzie jest dziewczyna.

Niemal przez całą noc sąsiedzi i wolontariusze sprawdzali wszystkie możliwe miejsca. Każdy, kto znał Kirsty Bentley wiedział, że musiało się stać coś złego. 1 stycznia 1999 roku władze regionu Canterbury oficjalnie rozpoczęły akcję poszukiwawczo-ratowniczą. Do zespołu dołączył wolontariusz, 58-letni Dave. Jego odkrycie sprawiło, że pytań pojawiło się więcej niż odpowiedzi.

„Przeczesując gęste zarośla wzdłuż rzeki zauważyłem ścieżkę wydeptanej trawy. Prowadziła na niewielką polanę. Wyglądała tak, jakby ktoś ciągnął po trawie coś ciężkiego. Poszedłem tym tropem”

W poszukiwaniach zaginionej Kirsty wzięło udział wielu wolontariuszy. Do końca mieli nadzieję, że dziewczyna odnajdzie się żywa. | fot. nzherald.co.nz

Na końcu ścieżki Dave odnalazł psa przywiązanego do drzewa. Sposób, w jaki Abby została uwiązana wskazywał jednoznacznie, że tylko osoba, którą Abby znała mogła ją przypiąć. Najdziwniejsze było to, że przez cały poprzedni wieczór i noc miejsce odnalezienia Abby było wielokrotnie przeszukane przez mnóstwo osób. Psa tam wówczas nie było.

KŁAMSTWO OJCA

Wkrótce doszło do kolejnego odkrycia. 30 metrów dalej natrafiono na damskie szorty oraz majtki. Były zawieszone na wysokim krzaku, dwa metry nad ziemią. Należały do zaginionej Kirsty, więc Policjanci nabrali pewności, że nastolatka stała się ofiarą przestępstwa.

Detektyw Williams od samego początku twierdził, że miejsce przestępstwa zostało przez kogoś starannie upozorowane. Nigdzie nie było żadnych śladów walki. Szorty i bielizna 15-latki były w nienaruszonym stanie. Nie były podarte. Nic nie wskazywało, że zostały zdjęte siłą. Nie było na nich ani śladów krwi, ani ziemi. Wszystko wskazywało na to, że nieznany sprawca wrócił na miejsce przestępstwa wcześnie rano, aby przywiązać psa do drzewa.

Detektyw upierał się, że dziewczyna została uprowadzona przez kogoś, kogo znała. Sprawca pozorując porwanie przez nieznajomego ewidentnie chciał odwrócić od siebie wszelkie podejrzenia.

Śledczy zaczęli się przyglądać rodzinie Bentleyów. Okazało się, że Sid Bentley okłamał policjantów na temat miejsca swojego pobytu w czasie zaginięcia jego córki. Specjaliści zbadali każdy metr ich domu. Nie odkryto jednak niczego podejrzanego.

TEORIA DETEKTYWA

17 stycznia dokonano makabrycznego odkrycia. Pod stertą suchych gałęzi i liści znaleziono ciało Kirsty Bentley. Sekcja zwłok wykazała, że zmarła w dniu zaginięcia. Śmierć nastąpiła wskutek ciosu w tył głowy, prawdopodobnie kamieniem. Nie umarła w miejscu ukrycia ciała, ale zastała tu przeniesiona – nie później niż godzinę po swojej śmierci.

Miejsce, w którym odnaleziono ciało zaginionej nastolatki. | fot. nzherald.co.nz

Nowozelandzkie media natychmiast zainteresowały się morderstwem dziewczyny. Relacje z przebiegu śledztwa były bardzo obszerne – co szybko uczyniło z tej sprawy jedną z najbardziej znanych nierozwiązanych zbrodni w historii tego kraju.

Po odnalezieniu ciała detektywi zwrócili swoje oczy w stronę Sida i Johna. Ojciec nastolatki okłamał policjantów, co do miejsca swojego pobytu w dniu zaginięcia Kirsty. Zarówno John, jak i Sid nie mogli udokumentować tego, co robili w czasie, kiedy doszło do śmierci dziewczyny.

Nagle Sid zmienił swoje zeznania. Powiedział policjantom, że skłamał, ponieważ zapomniał, gdzie wówczas przebywał i co robił. Jego amnezja miała być spowodowana uderzeniem się w głowę.

Według detektywa Sid wrócił do domu około godziny 16:00. Dowiedział się wtedy, że zdarzył się nieszczęśliwy wypadek, podczas którego John zabił siostrę. Postanowił ratować syna przed oskarżeniem go o morderstwo. Wywiózł zwłoki oraz psa. W nocy Sid powrócił na miejsce ukrycia ciała i zabrał stamtąd psa. W celu zmylenia śledczych przywiązał go w pobliżu rzeki. Teorii tej nie poparł jednak żadnymi dowodami.

Czy policyjni detektywi słusznie oskarżyli ojca i brata zamordowanej dziewczyny? Ilu podejrzanych znalazło się śledztwie? Czy postęp, jaki nastąpił w technikach badania DNA pozwala mieć nadzieję na ostateczne zamknięcie tej sprawy? O tym wszystkim dowiecie się słuchając #144 odcinka KRYMINATORIUM.

Słuchaj podcastów na: