Janusz to był pies na baby | #172 POLSKIE ZBRODNIE

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin
Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin

Duże miasto w południowej Polsce. Dzielnica zapadłych kamienic komunalnych. To tu dorastał Janusz B. który będzie główną postacią tego odcinka. Ten facet był psem na baby. Wiedzieli to wszyscy, którzy go znali. Przez tę słabość od zawsze miał problemy.

Zwłaszcza jak popił, bo wtedy najbardziej brało go na amory. Gdy już któraś wpadła mu w oko, nie odpuszczał, aż dopiął swego. Choćby siłą…

JA, ZŁODZIEJ

Janusz B. miał fach w ręku. Był nie tylko ślusarzem, ale i złodziejem. Włamywał się do sklepów z elektroniką, z drogą odzieżą i do jubilerów. Z czasem rozszerzył zakres swoich usług – nauczył się otwierać i odpalać auta bez kluczyków. Miał pieniądze, młodość i kobiety, których pragnął nad życie.

Na powodzenie nie narzekał. Był dość przystojny i miał w zanadrzu argumenty, które działały na większość kobiet – zwitek pieniędzy i atrybuty… Przed klubem czekał dobry mercedes, a na stole zawsze stała butelka markowej whisky.

Janusz nie miał sobie równych w złodziejskim fachu. Dzięki włamaniom dorobił się sporych pieniędzy | Fot. pixabay.com

To wszystko powodowało, że dziewczyny same się do niego kleiły. Nie musiał wiele robić, a nawet jeśli któraś by się sprzeciwiła, wystarczyło być bardziej stanowczym. Gdy odmawiała, brał na siłę, choćby i przemocą. Janusz nie znał słowa „Nie”, a swoimi podbojami lubił się przechwalać.

Tylko jedna kobieta zawróciła Januszowi na dłużej w głowie. Beatka – piękna i seksowna sąsiadka z kamienicy położonej obok jego mieszkania. Spotykali się na seks i imprezy. W odróżnieniu od innych kobiet, naprawdę ją lubił. Wydawało mu się, że ona rozumie go znacznie lepiej niż inne kobiety. Nie znaczy to bynajmniej, że był jej wierny. Zdradzał ją na prawo i lewo.

KOBIETA INNA NIŻ WSZYSTKIE

Zresztą i Beatka nie grzeszyła lojalnością. W Januszu kręciła ją jego pewność siebie i namiętność. Podobał jej się jako facet, ale znacznie większym fetyszem były pieniądze. A tych Januszowi nie brakowało. Stawiał drinki, zapraszał na kolacje, fundował taksówki, kupował prezenty. Niczego jej przy nim nie brakowało.

Niestety Janusz miał i drugą namiętność – alkohol. Pił coraz więcej, a potem dostawał małpiego rozumu. Raz zażądał od Beatki seksu. Odmówiła. Uderzył ją pięścią w twarz, krzyczał, ciągnął za włosy w kierunku swego krocza. Zdołała się wyrwać, uciekła z pokoju. Potem nie widzieli się dłuższy czas. Wydzwaniał i przepraszał. Już mu miała przebaczyć, ale nie zdążyła…

Za spowodowanie wypadku, ucieczkę oraz posiadanie narkotyków Janusz trafił do więzienia na 15 lat | Fot. pixabay.com

Janusz po pijanemu spowodował wypadek i próbował uciec z miejsca zdarzenia. Przy okazji wyszło na jaw, że auto było kradzione, w środku znaleziono marihuanę i amfetaminę. Usłyszał wyrok – 15 lat więzienia.

Gdy wyszedł na wolność, był spragniony kobiet. Wtedy w jego życiu znowu pojawiła się Beata. Umówili się na kawę, a potem spędzili razem noc. Przez jakiś czas się spotykali, ale zbyt mocno się różnili. Beata nie żyła może bogato, ale też nie biedowała. A Janusz aktualnie był biedny.

Po pewnym czasie Beatka postanowiła go spławić. Gdy przestał przychodzić, odetchnęła z ulgą, aż pewnego wieczoru zastała go na klatce. Ledwo trzymał się na nogach. Bełkotał, próbując ją obejmować, całować po rękach i szyi. Kazała mu odejść. Nagle złapał ją za szyję. Kobietę uratował sąsiad, który stanął w jej obronie. Janusz odszedł.

OSTATNI GRILL

Pół roku później spotkała go na grillu u znajomego. Poszła tam ze swoim nowym partnerem Markiem. Zamieniła z Januszem kilka zdań. Po kilku godzinach wszyscy byli już kompletnie pijani. Tylko Janusz sprawiał wrażenie trzeźwego. Nagle zaczął się od Beaty domagać seksu. Marek próbował stanąć w jej obronie, ale Janusz go pobił. Beata była przerażona.

Sięgnęła za telefon, jednak Janusz wyrwał jej z ręki aparat. Odepchnęła go, a gdy złapał ją ponownie, ugryzła. Próbowała krzyczeć. Nagle zrobiło jej się ciemno przed oczami. Zdała sobie sprawę, że dostała cios w twarz. Potem jeszcze jeden i kolejny. Upadła na kanapę. Straciła przytomność. Janusz zaczął zdzierać z niej bluzkę i biustonosz.

Nie mogąc pogodzić się z odmową, Janusz postanowił zemścić się na byłej kochance | Fot. pixabay.com

Następnie skrępował dłonie kobiety i zahaczył je o hak wbity w ścianę. Sięgnął po rozpuszczalnik. Nachylił się nad kobietą i rozlał na nią płyn. Wyjął zapalniczkę. Podpalił kawałek gazety. Wyszedł, zamykając drzwi altanki.

Beata i jej partner jeszcze żyli, gdy Janusz opuszczał działkę. Niedługo później pijany Marek ocknął się. Mimo poparzeń mężczyzna zdołał wydostać się na zewnątrz. Nie był już jednak w stanie pomóc swojej kobiecie, która zginęła w płomieniach. On sam z poparzeniami trzeciego stopnia trafił na intensywną terapię. Przeżył.

Czy po swoim aresztowaniu Janusz wyjaśnił dlaczego dokonał tej zbrodni? Jak biegli ocenili oskarżonego? Jaką karę wymierzył mu sąd?? O tym wszystkich dowiecie się słuchając #172 odcinka KRYMINATORIUM!

 

Słuchaj podcastów na: