Morderca w czerwonym swetrze | #170 KRYMINATORIUM

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin
Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin

W roku 1974 Christian Ranucci został oskarżony o porwanie i zabójstwo 8-letniej dziewczynki. Choć policji nie udało się zebrać wystarczających dowodów jego winy – mężczyzna został skazany na karę śmierci. Jego proces i późniejsza egzekucja stały się tematem ogólnokrajowej debaty, przyczyniając się do zniesienia kary śmierci we Francji.

Do dziś sprawa „mordercy w czerwonym swetrze” uchodzi za jedną z najbardziej kontrowersyjnych spraw w kryminalnej historii tego kraju.

MORDERCA SZUKA PSA

W poniedziałek 3 czerwca 1974 roku, 8-letnia Marie-Dolores Rambla bawiła się z 6-letnim bratem przed swoim blokiem w Marsylii. Niespodziewanie podszedł do nich młody mężczyzna, który poprosił dzieci o pomoc w odnalezieniu zagubionego psa.

Rodzeństwo zgodziło się. Chłopiec miał obejść cały blok dookoła i zajrzeć w każdy możliwy zakamarek. Dziewczynka miała zostać przy mężczyźnie, aby pomóc mu szukać po drugiej stronie parkingu. Dzieci posłusznie rozdzieliły się. Wtedy 6-latek widział swoją siostrę po raz ostatni.

Zdaniem świadków morderca poruszał się Peugeotem 304 – takim samym autem jeździł Ranucci | Fot. Wikipedia

Kiedy kilka minut później zakończył obchód bloku i wrócił w miejsce, z którego wcześniej wyruszył – ani po Marii-Dolores, ani po nieznajomym mężczyźnie nie było żadnego śladu. Zanim pojawił się jego ojciec, chłopiec próbował jeszcze znaleźć siostrę, ale bezskutecznie. Dziewczynki nigdzie nie było.

Pan Rambla najpierw próbował na własną rękę przeczesać całą okolicę. Przez następne dwie godziny zaglądał w każdy kąt, pytał sąsiadów, zaczepiał obcych. Nikt nie widział 8-latki. O zaginięciu dziewczynki powiadomiono miejscową policję. Natychmiast rozpoczęły się poszukiwania.

Dokładnie w tym samym czasie, 20 km od Marsylii, doszło do wypadku drogowego, którego sprawca uciekł z miejsca zdarzenia. Jednemu ze świadków udało się jednak zapisać numer rejestracyjny porzuconego samochodu sprawcy. Widział też odbiegającego od auta mężczyznę, który trzymając w ręku duży biały pakunek, uciekł w stronę wzgórza pobliskiej farmy pieczarek.

MORDERCA Z BIAŁYM PAKUNKIEM

Żandarmi sprawdzili numer rejestracyjny Peugeota. Jego właścicielem był 20-letni Christian Ranucci, przedstawiciel handlowy z Nicei. Policja otrzymała również dwa inne podobne zgłoszenia o tajemniczym mężczyźnie z białym pakunkiem. Miał on wbiec na wzgórze i zniknąć w gęstych zaroślach.

Czy białym pakunkiem, o którym wspominało trzech świadków, mogło być porwane dziecko? Tak pomyśleli policjanci, którzy postanowili przeszukać całą okolicę. Pomóc miała im posiadająca psa tropiącego specjalna brygada, którą także wezwano. Jeszcze zanim przybyła pomoc, policjanci w pobliżu farmy odnaleźli czerwony sweter, posiadający widoczne plamy krwi.

25 minut później dokonano tam makabrycznego odkrycia. Ciało dziewczynki znaleziono w niewielkim dole, przykryte gałęziami. Jej cała twarz była opuchnięta, a czaszka roztrzaskana. Obok znaleziono zakrwawiony kamień, który od razu uznano za narzędzie zbrodni. Poza obrażeniami głowy, ofiara miała na swoim ciele liczne rany kłute. Morderca pozostawał nieznany.

Christiana Ranucciego aresztowano, jako domniemanego sprawcę znanego jako morderca w czerwonym swetrze | Fot. lenouveaucenacle.fr

Christian Ranucci został aresztowany. Przeszukano także jego samochód. Znaleziono w nim zakrwawione spodnie, nóż, cztery skórzane paski od spodni oraz dwa włosy, z których jeden – wyraźnie kręcony – był bardzo podobny do włosów zamordowanej 8-latki.

Policja przeprowadziła okazanie. Ranucciego w obecności innych mężczyzn zaprezentowano trzem świadkom. Żaden z nich nie rozpoznał podejrzanego.

Następnego dnia zeznania najważniejszych świadków zaczęły się jednak zmieniać. Człowiek, który spisał numery rejestracyjne poprosił o ponowny udział w okazaniu. Tym razem rozpoznał Ranucciego. Był tez przekonany, że owym pakunkiem mogło być owinięte w jakąś tkaninę dziecko.

MORDERCA W CZERWONYM SWETRZE

Policjanci znaleźli się w punkcie wyjścia. Po dokładnym sprawdzeniu okazało się, że kilka dni wcześniej do policji z Marsylii wpłynęło kilka zgłoszeń o dziwnie zachowującym się niskim mężczyźnie, którym zaczepiał bawiące się na placu zabaw dzieci. Miał na sobie charakterystyczny czerwony sweter.

Ranucci zaprzeczył, że ten sweter należał do niego. Co więcej – jego przyjaciele potwierdzili, że 20-latek nienawidził czerwonych ubrań i nigdy ich nie nosił. Poza tym sweter ten i tak był na niego o wiele za mały.

Policjanci postanowili po raz ostatni porozmawiać z Christianem, a następnie zwolnić go z aresztu, żeby na rozprawę o spowodowanie wypadku i ucieczkę mógł on zaczekać we własnym domu. I nagle tuż przed końcem przesłuchania podejrzany najpierw się załamał, a chwilę później przyznał zarówno do porwania, jak i do morderstwa dziewczynki. Ze szczegółami opisał przebieg tych tragicznych wydarzeń.

O kontrowersyjnej sprawie pisały wszystkie gazety we Francji | Fot. social.shorthand.com

Nóż ten był bardzo podobny do tego, o jakim opowiedział policjantom Ranucci. Jednak ku ogromnemu zaskoczeniu stróżów prawa – nie było na nim odcisków palców Christiana.

Przyznanie się do winy było tak naprawdę jedynym dowodem morderstwa, jaki posiadała policja. Ale na tyle mocnym, że Christian Ranucci został oskarżony o porwanie i zabójstwo z premedytacją.

MORDERCA NA GILOTYNIE?

Już na samym początku procesu oskarżony wycofał swoje wcześniejsze przyznanie się do winy. Twierdził, że nie pamięta, aby porwał i zabił dziecko. Oskarżył też policję o zmuszenie go do przyznania się do winy. Powołał się na szok i panikę, poprzez którą zaczął naprawdę wierzyć, że mógł być poszukiwanym mordercą.

Sąd odrzucił jednak wszelkie argumenty obrony. Christiana Ranucciego uznano winnym porwania i morderstwa z premedytacją. Wyrok mógł być tylko jeden – kara śmierci poprzez ścięcie gilotyną.

Prezydent Francji odrzucił prośbę Ranucciego o ułaskawienie. O świcie, 28 lipca 1976 roku, odbyła się egzekucja. Jego śmierć wzbudziła we Francji wielkie kontrowersje. Wiele osób wierzyło, że Ranucci był niewinny. Że został cynicznie wykorzystany przez prawdziwego zabójcę w czerwonym swetrze, który wszystko upozorował tak, aby to właśnie 20-latek stał się głównym podejrzanym.

Publiczne dyskusje o konieczności zniesienia kary śmierci zrobiły swoje. Karę śmierci we Francji zniesiono we wrześniu 1981 roku.

Czy Ranucciego wrobiono w porwanie i morderstwo dziecka? Dlaczego jego egzekucja wywołała we Francji tak wielkie kontrowersje? Jak odbywały się egzekucję poprzez ścięcie gilotyną?? O tym wszystkich dowiecie się słuchając #170 odcinka KRYMINATORIUM!

 

Słuchaj podcastów na: