Morderca ze szlaku | #134 SERYJNI MORDERCY

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin
Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin

Kiedy nocą 19 sierpnia 1979 roku zastępca szeryfa hrabstwa Marin, w pobliżu San Francisco, pojawił się na miejscu zbrodni w kalifornijskim Parku Stanowym Tamalpais – w pierwszej chwili pomyślał, że leżąca w trawie naga kobieta jedynie śpi…

Człowiek w zimowej kurtce

Śledztwo wykazało, że ofiara tuż przed swoją śmiercią klęczała na ziemi i prawdopodobnie została zmuszona do błagania o własne życie.

Do detektywów zgłosiło się kilka osób, które poprzedniego dnia przebywały w pobliżu miejsca zbrodni. Świadkowie opisali dwóch samotnych mężczyzn, kręcących się po okolicy. Opisy nie były jednak zbyt szczegółowe, a tożsamości wspomnianych mężczyzn nigdy nie udało się ustalić.

Dwa miesiące później, w tym samym rejonie odnaleziono ciało zamordowanej Mary Bennett. Żaden ze śledczych nie powiązał wówczas tego przypadku z poprzednim zabójstwem.

David-Carpenter
5 maja 1981 roku, blisko dwa lata po dokonaniu pierwszego morderstwa – David Joseph Carpenter1 został aresztowany | fot. aenetworks.tv

Niedługo później, bo już w marcu 1980 roku w tej samej okolicy zamordowana została 23-letnia Barbara. Młodą pracownicę lokalnej piekarni zaatakowano w trakcie jej spaceru z psem. Kobieta została wielokrotnie ugodzona kuchennym nożem. Świadkiem tej napaści była jedna z turystek, która natychmiast powiadomiła policję.

Profiler kontra wszyscy

Kilka dni później, bawiące się w parku dzieci znalazły zakrwawiony nóż i okulary, które – zdaniem śledczych – należały do mordercy. Profiler FBI John Douglas zwrócił uwagę, że na terenie Parku Narodowego działa seryjny zabójca. Stworzony przez niego profil zabójcy sprawił jednak, że Douglas popadł w konflikt z policyjnymi psychologami, którzy całkowicie się z nim nie zgadzali.

Minęły kolejne miesiące i choć do śledztwa włączyli się również agenci Kalifornijskiego Biura Śledczego, nie natrafiono na nowe ślady. Sprawa utknęła w martwym puncie. W międzyczasie media zdążyły nadać poszukiwanemu pseudonim. Nazwano go „mordercą ze szlaku”.

Morderca ze szlaku

Strach mieszańców hrabstwa Marin pogłębił się jeszcze bardziej, gdy w połowie października 1980 roku zamordowana została 26-letnia Anne Alderson.

Podobnie, jak w przypadku 44-letniej Eddy – uznawanej za pierwszą ofiarę „mordercy ze szlaku” – sprawca zabrał kobiecie jeden kolczyk, a na jej plecach położył liść. Zdaniem policjantów, którzy pojawili się na miejscu zbrodni, ciało Anne również sprawiało wrażenie, jakby kobieta spała.

O seryjnym zabójcy mówiły i pisały wszystkie media. Prasa krytykowała policję za brak postępów w śledztwie, a lokalne telewizje ostrzegały kobiety przed samotnymi spacerami po parku Tamalpais. Setki osób przeczesywało każdy metr parku stanowego w nadziei, że uda się odnaleźć jakikolwiek dowód, pozwalający zidentyfikować mordercę.

Cudownie ocalony

Pomimo zakrojonych na szeroką skalę poszukiwań wciąż nie udawało się odnaleźć niczego, co pomogłoby w policyjnym śledztwie.

29 listopada w Parku Narodowym Point Reyes, oddalonym około 30 km od Tamalpais – jeden z turystów odkrył dwa ciała. Natychmiast skierowano w to miejsce policyjne ekipy oraz grupy poszukiwawcze.

Dzisiaj 91-letni David Joseph Carpenter wciąż przebywa w celi śmierci więzienia stanowego San Quentin | fot. alchetron.com/

Poszukiwania nieuchwytnego seryjnego zabójcy trwały bez powodzenia przez całą następną zimę. Przełom nastąpił dopiero wiosną 1981 roku, gdy „morderca ze szlaku” uderzył ponownie – tym razem w oddalonym o 160 km na południe Santa Cruz. I po raz pierwszy popełnił błąd.

29 marca na jego drodze stanęła para młodych turystów – Ellen i Steven…

Steven cudem przeżył atak. Wystrzelona w jego kierunku kula weszła przez kark i utkwiła w mostku. Chłopak natychmiast stracił przytomność i upadł na ziemię obok swojej martwej towarzyszki. Gdy po przeprowadzonej operacji odzyskał przytomność – dokładnie pamiętał wszystkie szczegóły tego tragicznego wydarzenia.

Przysługa pomocnego sąsiada

Opis, jaki przedstawił Steven, znacznie różnił się od portretu pamięciowego, który do tej pory uznawano za wizerunek seryjnego zabójcy. Jednak inni naoczni świadkowie wskazali podobnego z opisu mężczyznę.

Opublikowano nowy rysopis przedstawiający mordercę ze szlaku. Cztery dni później na policję zadzwoniła kobieta, która rozpoznała jego twarz.

Mężczyzna ten nazywał się David Carpenter. Rysopis podejrzanego rozesłano do wszystkich możliwych miejsc. Opublikowały go Kalifornijskie dzienniki, a twarz poszukiwanego pokazano w głównych wydaniach wiadomości. 51-letni David Carpenter czytał gazety i oglądał telewizję. Wiedział, że detektywi wpadli już na jego trop.

Carpenter zmienił swój wizerunek. Jednak nie mógł powstrzymać się od popełniania kolejnych morderstw. To go zgubiło…

20-letnia Heather Scaggs planowała kupić swoje pierwsze auto. Sąsiedzką pomoc w podwiezieniu do komisu samochodowego w Santa Cruz zaproponował jej David Carpenter. Rankiem 2 maja 1981 roku pod dom Heather podjechał czerwony fiat Davida. Dziewczyna z uśmiechem na ustach wsiadła do auta, po czym oboje odjechali w stronę Santa Cruz. Od tej pory nikt już nie widział jej żywej…

Jak udało się ostatecznie schwytać „mordercę ze szlaku”? O tym w najnowszym, #134 odcinku Kryminatorium.

Słuchaj podcastów na: