Nad jeziorem w głębi lasu | #99 KRYMINATORIUM

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin
Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin

Coraz bliżej do wakacji. Niedługo rozpoczną się pewnie wyjazdy na biwaki do lasu, nad jezioro, do domków kempingowych. Dlatego dzisiejsza historia ma związek z wakacyjnym wyjazdem grupki nastolatków.

O sprawie przypomniała mi jednak nowa produkcja Netflixa. Chodzi o polski serial „W głębi lasu”, który kilka dni temu miał swoją premierę w serwisie. Punktem wyjścia dla tej tajemniczej historii też jest wyjazd nastolatków do lasu nad jezioro…

Okolice malowniczego jeziora Bodom w Finlandii uznawane są przez wielu mieszkańców tego kraju za idealne miejsce na weekendowy biwak. Miejsce to skrywa jednak  mroczną tajemnicę. To właśnie tam, dokładnie 60 lat temu, grupa śpiących w namiocie nastolatków została brutalnie zamordowana. Tylko jednej osobie cudem udało się przeżyć.

Jezioro Bodom
60 lat temu grupa śpiących w namiocie nastolatków została brutalnie zamordowana | ak9.picdn.net

Młodzież bez nadzoru

Chłopcy mieli po 18 lat, dziewczyny po 15. Seppo Boisman i Anja Tuulikki Mäki byli parą od kilku miesięcy. Nils Gustafsson i Maila Björklund spotykali się zaledwie od trzech tygodni. Wszyscy czworo od jakiegoś czasu planowali wspólny wypad nad jezioro Bodom. Nad jezioro ruszyli  4 czerwca 1960 roku.

Już na miejscu, w sąsiednim obozowisku doszło do kłótni pomiędzy pijanymi nastolatkami. Atmosfera stała się dość nerwowa. Dziewczyny oraz Seppo wrócili nieco wcześniej do namiotu niż Nils.

Tuż przed godziną trzecią Nils obudził Seppa i namówił go do wspólnego wędkowania, jednak po dwudziestu minutach chłopcy wrócili i położyli się spać. Dwie godziny później troje nastolatków już nie żyło…

Ślepa furia

Po telefonie od świadka, który odkrył ciała nastolatków, przybyli na miejsce policjanci od razu zrozumieli, że doszło do straszliwej zbrodni.  Seppo, Maila i Anja byli martwi. Nils jako jedyny przeżył, ale był nieprzytomny.

W toku śledztwa stwierdzono, że morderstw dokonano pomiędzy godziną 4 a 6 nad ranem, gdy ofiary jeszcze spały. Sprawca przed atakiem przeciął linki mocujące namiot – ten opadł na nastolatków.

namiot Bodom
Świadek zauważył pocięty namiot, w którym znajdowały się ofiary | fot. imgur.com

Okazało się jednak, że dziury w namiocie nie odpowiadają rozmieszczeniu ran ofiar. Mogło to sugerować, że nie wszystkie ciosy sprawca zadał przez materiał. Dodatkowo dochodzenie wykazało, że morderca w chwili popełnienia zbrodni miał na sobie obuwie należące do… jednego z zaatakowanych –  tego, który przeżył – Nilsa Gustafssona.

Twarz w hipnozie

Nils został przesłuchany tuż po odzyskaniu przytomności. Twierdził jednak, że nic nie pamięta. W celu zdobycia jakichkolwiek informacji postanowiono poddać go hipnozie.

Chłopak opowiedział o człowieku, który wyciął dziurę w namiocie, a następnie zaczął bić śpiących nastolatków za pomocą metalowej rurki oraz noża.

Do końca lipca 1960 roku fińska policja była w posiadaniu ponad pięćdziesięciu zgłoszeń od ludzi, którzy w dniu morderstwa przebywali nad jeziorem. Pojawiło się wielu świadków twierdzących, że w noc morderstw widzieli w okolicy kogoś podejrzanego. Większość zeznań nie wniosła jednak niczego, co mogło pomóc policji w śledztwie.

Kioskarz znad Bodom

Podczas zabezpieczania dowodów policja popełniła mnóstwo błędów, wynikających najczęściej z braku odpowiedniego doświadczenia przy podobnych sprawach. Mimo tych zaniedbań fińscy śledczy robili, co tylko mogli, aby ustalić tożsamość sprawcy.

Bodom victims
Po uzyskaniu zgody rodziców grupa nastolatków wybrała się na biwak | fot. http://dtbbth.blogspot.com

Przez następne lata pojawiały się nowe hipotezy. I kolejni podejrzani. W 1969 roku do zbrodni przyznał się kolejny podejrzany. Był nim 60-letni Valdemar Gyllström, który podczas alkoholowej libacji wyznał swojemu sąsiadowi, że to właśnie on zabił troje nastolatków znad jeziora.

Mężczyzna ten prowadził niewielki sklepik spożywczy nad jeziorem Bodom. Nie krył swojej wrogości wobec wczasowiczów. Zdarzało się, że ich atakował. Jednak hipoteza o jego udziale w zbrodni z pewnych względów została odrzucona…

Alibi SS-mana

Najpoważniejsze podejrzenia o udział w morderstwie fińska policja wystosowała wobec urodzonego w Niemczech Hansa Assmanna. Mężczyzna mieszkał kilka kilometrów od miejsca, w którym zaatakowano śpiących nastolatków.

Ten były SS-man przypominał człowieka, którego twarz zdobiła sporządzone portrety pamięciowe sprawcy znad Bodom. Jego ubrania pasowały do tych, które podczas hipnozy opisał Nils Gustafsson.

Jednak Assmann, który przez kilkadziesiąt lat pozostawał głównym podejrzanym w sprawie morderstwa nad jeziorem, także został ostatecznie oczyszczony ze stawianych mu zarzutów.

Ofiara czy morderca?

Nowoczesna technologia pozwoliła na ponowne zbadanie w 2004 roku namiotu i butów należących do chłopców. 3 kwietnia tego samego roku gazety w całej Finlandii podały sensacyjną informację…

Nils, który jako jedyny przeżył atak domniemanego mordercy, został oskarżony przez fińską prokuraturę o to, że zaatakował swoich towarzyszy. Morderstw miał dokonać wewnątrz namiotu, a dopiero potem przeciąć linki i upozorować tym samym atak z zewnątrz, rozcinając materiał.

Ostatecznie Nils Gustafsson został uniewinniony w październiku 2005 roku. Sąd w Espoo stwierdził, że nie ma niepodważalnych dowodów na to, że to on zabił.

Children of Bodom
Okładki wszystkich płyt zespołu nawiązują do makabrycznej zbrodni sprzed lat | fot. wall.alphacoders.com

Muzyka, kino i archeolodzy

Wiele osób twierdzi, że nigdy nie uda odkryć tożsamości prawdziwego mordercy znad jeziora Bodom. Miejsce to jest jednak mocno zakorzenione w świadomości Finów i nic nie wskazuje na to, aby w najbliższym czasie miało się to zmienić. Wciąż pojawia się tam wielu turystów.

Sprawa ta na przestrzeni lat stała się inspiracją dla wielu lokalnych twórców, np. dla fińskich muzyków metalowych, którzy swój zespół ochrzcili nazwą Children of Bodom.

Dodatkowo jakiś czas temu jeden z turystów odnalazł w odległości kilku metrów od miejsca zbrodni, stary zardzewiały nóż, który przekazano Centralnej Policji Kryminalnej…

Czy to narzędzie ma związek ze zbrodnią sprzed 60 lat? Czy tę zagadkę uda się ostatecznie rozwiązać? Włączcie #99 odcinek Kryminatorium!

Słuchaj podcastów na: