Porwana pielęgniarka | #146 GŁOŚNE ZBRODNIE

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin
Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin

W 1986 roku bestialskie morderstwo młodej pielęgniarki z Sydney zostało uznane przez media za jedną z najbrutalniejszych i najstraszniejszych zbrodni w historii Australii. Śmierć 26-letniej Anity Cobby wstrząsnęła całą ówczesną opinią publiczną, wywołując także ogromne oburzenie społeczne.

Tuż po dokonaniu tej brutalnej zbrodni, w całym kraju pojawiły się głosy o konieczności przywrócenia w tym kraju kary śmierci, bo tylko taki wyrok – zdaniem ludzi – byłby sprawiedliwy dla bezlitosnych zabójców.

PIELĘGNIARKA Z SYNDEY

Anita mieszkała na przedmieściach Sydney, wraz z rodzicami i siostrą. Po skończeniu liceum poszła w ślady swojej mamy, zostając pielęgniarką w szpitalu. Aby spełnić swoje marzenie, zrezygnowała z dobrze zapowiadającej się kariery modelki.

Całkowicie poświęciła się swojej pracy i często zgłaszając się na dodatkowe dyżury. Kontakty towarzyskie utrzymywała wyłącznie ze swoimi znajomymi z oddziału, ale w stosunku do wszystkich była bardzo życzliwa i pomocna. Kilka razy w tygodniu – po skończonym dyżurze – spotykała się z nimi na kolacji w przyszpitalnej restauracji.

26-letnia pielęgniarka Anita Cobby została brutalnie zamordowana, gdy wracała do domu. Jej śmierć wstrząsnęła australijskim społeczeństwem. | fot. theguardian.com

2 lutego 1986 roku Anita i dwie inne pielęgniarki spotkały się razem na wczesnej kolacji. Gdy spotkanie przyjaciółek dobiegło końca, jedna z kobiet podwiozła Anitę na dworzec kolejowy.

Godzinę później jej ojciec czekał w swoim domu na telefon od córki. Zawsze, gdy wracała wieczornym pociągiem, dzwoniła do niego, a on bez chwili zwłoki wsiadał w samochód i jechał odebrać ją z dworca. Tym razem telefon milczał.

Zaniepokojony zaczął dzwonić do wszystkich osób, ale nie uzyskał żadnej pomocy. Nikt tego dnia nie widział Anity.

Późnym popołudniem jej rodzice zgłosili zaginięcie córki. Rozpoczęły się poszukiwania, w których udział wzięło kilkaset osób z sąsiedztwa. Policja sprawdziła każdy szpital i rozmawiała z każdym, kto znał Anitę. Opublikowano też rysopis zaginionej.

ODKRYCIE MIEJSCOWEGO ROLNIKA

We wtorkowe popołudnie policjanci poinformowali rodziców Anity, że na jednej z farm miejscowy rolnik znalazł ciało młodej kobiety. Została brutalnie zamordowana.

Detektywi zabrali Gary’ego do kostnicy, w celu ostatecznej identyfikacji zwłok. Tuż po tym, jak roztrzęsiony ojciec potwierdził tożsamość martwej córki – zemdlał i upadł na podłogę.

Anita Cobby zrezygnowała z kariery modelki, aby spełnić swoje marzenie z dzieciństwa i zostać pielęgniarką. | fot. dailymail.co.uk

Sekcja zwłok ujawniła przerażająca skalę obrażeń na ciele Anity. Ofiarę przed śmiercią wielokrotnie zgwałcono. Jej głowę, twarz, piersi, ramiona, pachwiny, uda i nogi pokrywały liczne siniaki i rany cięte, zadane nożem. Kobiecie złamano nos i szczękę. Obrażenia te wskazywały na jedno. Pielęgniarka zanim zmarła była długo i brutalnie katowana.

Rany szarpane na jej plecach, brzuchu, biodrach i nogach powstały wskutek przeciągnięcia wciąż żyjącej kobiety przez ogrodzenie z drutu kolczastego, w pobliżu miejsca odnalezienia zwłok. Jej gardło zostało rozcięte tak głęboko, że sprawca niemal odciął ofierze głowę.

PRZYWRÓCIĆ KARĘ ŚMIERCI…

Nacięcia na prawej dłoni były równie głębokie, a trzy palce zostały prawie odciętę. Według lekarza rana ta powstała w chwili, gdy wciąż przytomna pielęgniarka – wciąż walcząc o swoje życie – zakryła dłonią szyję, próbując uchronić się przed ostrzem noża.

Jeden z podejrzanych o zamordowanie Anity wskazuje policjantom miejsce, w którym doszło do porwania pielęgniarki. fot. dailymail.co.uk

Najbardziej przerażająca informacja pojawiła się na samym końcu raportu z sekcji zwłok. Zdaniem lekarza sądowego – Anita Cobby po przecięciu jej gardła zachowała świadomość i żyła jeszcze przez około dwie minuty – zanim zmarła wskutek szoku i wykrwawienia. Końcowe wnioski były bezsporne – tak potwornej zbrodni nie mogła dokonać jedna osoba. Morderców musiało być kilku.

Australia była w szoku. Morderstwo młodej pielęgniarki wstrząsnęło całym społeczeństwem. Wychodzący na ulice australijskich miast ludzie głośno domagali się nie tylko natychmiastowego schwytania sprawców, ale i przywrócenia kary śmierci. Ich zdaniem tylko taki wyrok byłby sprawiedliwy za to, co zrobiono Anicie. O losie morderców miał wkrótce zadecydować australijski sąd…

Kim byli mordercy i dlaczego ich ofiarą padła właśnie Anita? Czy zabójcy usłyszeli sprawiedliwy wyrok? O tym wszystkich usłyszycie w #146 odcinku KRYMINATORIUM.

Słuchaj podcastów na: