Turystki w Panamie | #84 NIEWYJAŚNIONE

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin
Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin

W połowie marca 2014 roku 23-letnia Lisanne Froon i 22-letnia Kris Kremers przybyły do Panamy. To miała być podróż ich życia. Jednak pobyt w tym kraju zakończył się dla Holenderek tragicznie. Okoliczności zaginięcia kobiet w dżungli oraz ich późniejsza, tajemnicza śmierć nigdy nie zostały ostatecznie wyjaśnione. I choć oficjalnie uznano, że do tragedii doprowadził nieszczęśliwy wypadek, trudno jest się oprzeć wrażeniu, że wersja panamskich władz jest daleka od prawdy…

Dżungla jest jak kobieta

Malownicze dżungle Panamy kuszą swoim pięknem wielu turystów z całego świata. Rzeczki, urwiska i liczne wąwozy nieustannie przyciągają podróżników, gotowych spróbować swoich sił w starciu z dziewiczą naturą. Wielu z nich wyrusza jednak w podróż, będąc do niej zupełnie nieprzygotowanym. Rdzenni Panamczycy często ostrzegają przyjezdnych:

Dżungla jest jak kobieta – wodzi za nos i zaprasza do siebie, gotowa ukazać swoje piękno, lecz gdy zrobi się o jeden krok za daleko, opęta i już nie wypuści ze swoich objęć.

Pomimo ostrzeżeń, wciąż wielu jest takich, którzy lekkomyślnie ulegają temu urokowi.

Podobnemu czarowi panamskiej przyrody uległy dwie młode Europejki, które swoje wakacje rozpoczęły od dwutygodniowej wycieczki po kraju. Zwiedzanie Panamy zakończyły 29 marca w miasteczku Boquete, do którego udały się w celu rozpoczęcia zaplanowanego wolontariatu.

Holenderskie turystki Panama
Wyjazd do Panamy miał być podróżą życia dla młodych Holenderek | fot. thedailybeast.com

Na miejscu wolontariuszki zostały poinformowane, że rozpoczęcie ich pracy opóźni się o kilka dni. Lisanne i Kris postanowiły wykorzystać więc ten czas na poznanie okolicy, która słynie z kilku turystycznych szlaków prowadzących przez miejscową dżunglę.

Z miejscowym przewodnikiem umówiły się, że 2 kwietnia wyruszą na wyprawę szlakiem zwanym „Pianista”. Trasa rozpoczynała się 2 km na północ od miasteczka i prowadziła 8 km przez dżunglę, na szczyt Mirador.

Z niewyjaśnionych do dziś powodów Holenderki wyruszyły na szlak dzień wcześniej, bez przewodnika. Nikogo też nie powiadomiły, że idą samotnie. Bez mapy, latarek i kompasu. Bez odpowiedniej ilości zapasów wody i jedzenia…

33 kości

2 kwietnia, do umówionego miejsca spotkania, przybył przewodnik. Nikogo jednak nie zastał. Najpierw wyruszył na szlak samotnie, a gdy nie odnalazł żadnego śladu Europejek, zawiadomił lokalną policję.

Lisanne Froon & Kris Kremers
Rodziny zaginionych wyznaczyły nagrodę za pomoc w odnalezieniu córek | fot. checkhookboxing.com/

Poszukiwania zaginionych dziewcząt rozpoczęły się dzień później. Powiadomiono też obie rodziny, które 6 kwietnia przybyły do Panamy, zabierając ze sobą grupę holenderskich śledczych oraz psy tropiące. Rozpoczęto zakrojone na szeroką skalę przeszukiwania terenu.

Przez kolejne dwa miesiące poszukiwania, prowadzone również przez lokalną ludność i miejscowych przewodników, nie przyniosły żadnego skutku. Przełom nastąpił dopiero 19 czerwca, gdy w odległości 14 km od głównego szlaku odnaleziony został nienaruszony plecak jednej z kobiet.

Niedługo później w głębi dżungli odnaleziono 33 kawałki ludzkich kości. Szczątki należały do zagonionych dziewczyn.

Jednak należało zbadać przyczynę śmierci turystek. I był to dopiero początek zagadek…

Tajemnica nocnych zdjęć

Podczas trasy Holenderki często robiły sobie zdjęcia. Początkowo były uśmiechnięte i szczęśliwe. Trzy ostatnie zdjęcia były inne. Przedstawiały tylko Kris, która szła samotnie, wyprzedzając Lisanne o kilkanaście metrów. Już się nie uśmiechała. Sprawiała raczej wrażenie osoby zdenerwowanej lub zniechęconej do dalszej wędrówki. A może przestraszonej?

Młode kobiety w ciągu kilku dni próbowały kilkukrotnie połączyć się z numerem 112, jednak ze względu na brak zasięgu nie udawało się im nawiązać połączenia.

Kolejna aktywność miała miejsce 8 kwietnia o dość zaskakującej porze. Pomiędzy godziną 1:00 a 4:00 w nocy aparatem Kris zrobiono 90 zdjęć.

Większość z nich jest zupełnie czarna. Dwa zdjęcia szczególnie przykuwały uwagę. Na jednym uchwycono tył głowy Kris z bardzo bliskiej odległości. I chociaż od kilku dni padały w tym rejonie ulewne deszcze, włosy kobiety były suche i zadziwiająco czyste, jak na tygodniowy pobyt w dżungli.

Nieszczęśliwy wypadek?

Ani holenderskie, ani panamskie zespoły kryminalistyczne nie potrafiły podać przyczyn śmierci zaginionych turystek. Ostatecznie lokalne władze poinformowały, że śmierć Kris i Lisanne nastąpiła w wyniku nieszczęśliwego wypadku. Ustalenie przyczyny zgonów było niemożliwe, ale należało wziąć pod uwagę kilka scenariuszy, w tym zakażenie bakteryjnie lub atak drapieżników.

Jednak szef holenderskiego zespołu prywatnych detektywów, który przybył do Panamy razem z rodzicami zaginionych kobiet, nie wierzył w wersję oficjalną. Zaczął prywatne śledztwo, które od samego początku było utrudniane przez miejscowe służby.

Panama Holenderki
W odległości 14 km od głównego szlaku odnaleziony został nienaruszony plecak jednej z kobiet | fot. allthatsinteresting.com

Samobójcza seria

Zdaniem holenderskiego detektywa coraz więcej poszlak wskazywało, że Panamczycy się mylą, albo po prostu kłamią. Na odnalezionym w dżungli plecaku stwierdzono obecność 34 różnych odcisków palców, które nigdy nie zostały oficjalnie sprawdzone.

Dodatkowo rozmowy z lokalnymi mieszkańcami rzuciły nowe światło na sprawę i pomogły ustalić, jak wyglądały ostatnie godziny przed wyruszeniem na szlak.

Dziewczyny w dniu zaginięcia widziane były w samochodzie jednego z lokalnych taksówkarzy. W środku samochodu, oprócz nich, widziano także dwóch innych mężczyzn. Holenderki zostały podwiezione na szlak i stamtąd samotnie ruszyły na wyprawę.

Zespołowi prywatnych detektywów udało się ustalić nazwiska taksówkarza i dwóch pozostałych mężczyzn. Kilka miesięcy później wszyscy troje zginęli w tajemniczych okolicznościach. Oficjalnie popełnili samobójstwo.

Zaginione zdjęcie 509

Holenderscy informatycy, na prośbę rodzin zmarłych kobiet, sprawdzili odnalezione telefony i aparat fotograficzny.

Okazało się, że brakuje tam zdjęcia o numerze 509. Ostatnie zdjęcie przedstawiające Kris nosiło numer 508, a pierwsze nocne zdjęcie wykonane tydzień później miało numer 510. Eksperci uznali, że nie ma możliwości usunięcia wspomnianego zdjęcia bezpośrednio z telefonu bez pozostawienia jakiegokolwiek śladu po nim. Eksperyment potwierdził, że aby usunąć wszelkie informacje o zdjęciu, trzeba podłączyć telefon do komputera, którego kobiety nie miały na szlaku.

Co zatem przedstawiało to zdjęcie? I kto je usunął?

Panama
Stwierdzono, że seria czarnych zdjęć wykonanych w nocy świadczy o próbach oświetlenia sobie drogi | fot. laestrella.com.pa

Reputacja przewodnika

Przez pewien czas głównym podejrzanym w sprawie zaginięcia był przewodnik, z którym były umówione Holenderki. Po opublikowaniu zdjęcia mężczyzny w kilku telewizyjnych programach europejskich telewizji, na jednym z internetowych forów odezwały się kobiety, które wcześniej korzystały z jego usług podczas wyprawy szlakiem Pianista. Zwracały one uwagę na dziwne zachowanie mężczyzny.

Gdy odmówiłam je go zalotom, momentalnie się zmienił. Przestał być przyjacielski. W jednej chwili stał się groźny i agresywny. Bałam się i wróciłam ze szlaku sama.

W Panamie nic złego mu nie groziło. Był na liście podejrzanych, ale ostatecznie nie znaleziono przeciwko niemu żadnych dowodów. Dziś nadal mężczyzna oprowadza europejskie turystki po dżungli w okolicach Buquete.

FBI w Panamie

W sierpniu 2017 roku jeden z panamskich dziennikarzy ustalił, że w jego kraju przebywają agenci FBI, kórzy są na tropie seryjnego mordercy kobiet. Jednak lokalne władze utrudniały pracę funkcjonariuszom. Nawet jeśli w kraju grasuje seryjny morderca europejskich turystek, ujawnienie tego faktu skończyłoby się dla Panamy katastrofą wizerunkową oraz spadkiem ruchu turystycznego. Jednak śledztwo FBI oficjalnie się nie zakończyło.

Tymczasem kobiety dalej giną w okolicach Boquete…

Jakie jeszcze tajemnice kryją się za sprawą zaginięcia i śmierci holenderskich turystek w Panamie? Przekonacie się w #84 odcinku Kryminatorium!

Słuchaj podcastów na: