Zabójstwo Marka Papały | #131 POLSKA SPRAWA Z DETEKTYWA

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin
Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin

Kilka miesięcy temu w Sądzie Okręgowym w Warszawie zakończył się trwający 5 lat proces w sprawie zabójstwa byłego Komendanta Głównego Policji, nadinspektora Marka Papały. Wreszcie po 23 latach od dokonanej zbrodni nadeszła długo oczekiwana chwila ogłoszenia werdyktu w jednej z najgłośniejszych spraw kryminalnych w historii Polski.

Marek Papała
W 1997 roku minister spraw wewnętrznych i administracji Leszek Miller awansował Marka Papałę na komendanta głównego policji | fot. polityka.pl

Strzał prosto w głowę

Późnym wieczorem, 25 czerwca 1998 roku, Marek Papała, do niedawna komendant główny policji, ostatnio nadinspektor, wjeżdża na parking na warszawskim Służewcu, położony niedaleko bloku, w którym mieszka. Tego dnia zamierza jeszcze pojechać na dworzec kolejowy po matkę, która zapowiedziała się z wizytą. Pociąg ma ponad godzinne opóźnienie.

Przy zamykaniu samochodu nadinspektor odwraca się, bo czuje za plecami czyjąś obecność. W tym momencie, z bliskiej odległości, pada śmiertelny strzał, prosto w głowę policjanta. Pocisk utkwił w oparciu fotela kierowcy.

Żona Papały jest na spacerze z psem. Właśnie dochodzi do swojego bloku, gdy słyszy strzał. Zauważa biegnącego młodego mężczyznę, ale nie widzi jego twarzy.

Tłok na miejscu zbrodni

Wieść o  zabójstwie tak ważnego funkcjonariusza roznosi się po Warszawie błyskawicznie. Jeszcze tej samej nocy, w  miejscu zbrodni pojawiają się nie tylko policjanci, ale i  dziennikarze, a  także wielu polityków. Wszyscy są podekscytowani, wchodzą w  drogę śledczym, palą papierosy, rzucając niedopałki na ziemię. Zadeptują ślady.

Policjanci znajdują na brukowych kostkach odbicie protektora buta – niestety, nie udało się zabezpieczyć na nim mikrośladów. Nie znaleziono też łuski, co by wskazywało, że sprawca zbrodni był zawodowym kilerem.

Złodziej samochodów mordercą

W 2012 roku główne śledztwo w sprawie zabójstwa Papały przejmuje prokuratura łódzka. Nowy akt oskarżenia jako zabójcę przedstawia Igora M., ps. Patyk. Wraz z nim zarzuty otrzymuje sześć innych osób, m. in Robert J., Mariusz M. oraz Tomasz W. Główny oskarżony jest znany policji od co najmniej 20 lat, jako utalentowany złodziej drogich samochodów.

Opowieści Igora M. o  jego brawurowych „patentach” np. na „pukankę, czy „koło” budzą respekt w  środowisku pruszkowskich mafiosów.

Gang opromienionego zbójecką sławą złodzieja, który parał się także legalizacją kradzionych samochodów, przebijaniem numerów, fabrykowaniem lewych dokumentów, stał się niewygodny dla konkurencji.

Raz nawet porwano go i  musiał zapłacić 20 tys. dolarów okupu. Kiedy tylko wykaraskał się z  kłopotów, trafił pod skrzydła Jarosława Sokołowskiego, ps. Masa. Od tej chwili mógł sobie pozwolić na jeszcze większą brawurę. Skorumpowaną policję miał w  kieszeni.

Papała wyrok
Z powodu pandemii, dziennikarzom udostępniono puste pomieszczenie, w którym na telewizorze transmitowano obraz z sali rozpraw | fot. rdc.pl

Jednak w końcu wpadł w  ręce policji w  kwietniu 2010 roku. Groził mu surowy wyrok, więc zaczął sypać innych złodziei samochodów. Okazał się cenny dla śledczych, gdyż miał doskonałą pamięć i  potrafił odtworzyć nawet szczegóły z  kradzieży drogich pojazdów. Kiedy potwierdziło się, że mówi prawdę, dostał status świadka koronnego.

Opowiadał prokuratorowi coraz więcej – nie tylko o  skradzionych autach i  ich legalizacji, ale także o  korupcji w  stołecznej policji. W  pewnym momencie przypomniał sobie, ważne zdarzenie z 25 czerwca 1998 roku, kiedy zginął Papała.

Zeznanie „Patyka” leżakowało w  prokuratorskiej teczce ponad rok, a  zwerbowany nadal bez oporów sypał dawnych kumpli. Czuł się bezpieczny w  pancerzu świadka koronnego. I  oto w  pobliżu pojawił się jego były kompan od złodziejskich akcji – Robert P., ps. Rowerek. On również miał status świadka koronnego. I  podobnie jak „Patyk” gorliwie współpracował z  prokuraturą…

Jeśli jesteście ciekawi szczegółów dotyczących procesu w sprawie śmierci Marka Papały, posłuchajcie #131 odcinka Kryminatorium.

Odcinek powstał we współpracy z magazynem Detektyw. Autorką tekstu jest Helena Kowalik.

Słuchaj podcastów na: